JavaHate++
2009-11-23, 10:01:58Nie ma lekko, pora na trochę marudzenia... :-)
Nie lubię Java'y, uważam ten język za niepotrzebny, niewydajny, nieprzyjazny, itp, itd... A na dodatek niepotrzebnie wałkowany, bo są przecież dostępne dużo lepsze języki programowania jak np C++/Qt. Najbardziej jednak drażni mnie to jak bardzo jest niedorobiony ;-P.
Wczoraj na zajęciach z programowania, temat obejmował konfigurację Eclipse i jBoss'a do współdziałania z Javą EE. Wiele nie kombinując (jestem jedyny w grupie który używa Linuxa) wrzuciłem paczki z repozytorium. Pakietu od Java EE nie znalazłem, ale uznałem, że może po prostu wystarczą liby dołączone do jBoss'a. Eclipse działa ok, ale nie widzi żadnych rozszerzeń do EE, próbowałem wrzucić ręcznie, ale nic z tego. jBoss z kolei nie wrzucił żadnych skryptów do /etc/init.d więc jak mam niby ten serwer odpalić? Locate'em znalazłem wprawdzie jakieś jar'y o wdzięcznych nazwach jboss-run.jar i jboss-shutdown.jar, ale próby ich odpalenia spełzły na niczym. Ofc prowadzący zajęcia głuchy był na moje problemy i ciągle powtarzał, że skrypt uruchamiający serwer jest w C:\cośtamdalej, a przecież głośno i wyraźnie mówię mu, że używam Linuxa.
Skończyło się na tym, że Eclipse ściągnąłem ze stronki paczkę "for Java EE developers" i ta działa prawidłowo i widzi wszystkie bzdety i bajery od EE. Miałem jeszcze podłączyć do tego IDE jBoss'a wg opisu prowadzącego. Robię jak mówi, ale tam w jednym punkcie trzeba podać ścieżkę do katalogu serwera. Wpisuję /usr/java - nie działa, więc może /usr/java/jboss-run.jar, też że źle... Eclipse oczekuje ścieżki postaci cośtam/bin/run.jar...
Skończy się pewnie tym, że jBoss'a też zassam ze stronki i będę odpalał ręcznie z rozpakowanego katalogu. W takim razie po co te paczki na repo? I dlaczego takie to wszystko niepasujące i niedorobione? Kurcze, Enterprise Edition, ta wersja chyba powinna być jakoś lepiej dopasowana, co nie? :-P Mówiłem już że nie lubię Java'y?
Edit: komentarze zablokowane z powodu ataków ze strony fanboyów Java'y.

Dodaj nowy komentarz: